:: Strona główna
:: TOP 15
:: Redakcja
:: Kontakt
:: O babie
:: O bacy
:: O biznesmenach
:: O blondynkach
:: O dresiarzach
:: O dzieciach
:: O informatykach
:: O Jasiu
:: O małżeństwie
:: O pijakach
:: O policjantach
:: O rodzicach
:: O studentach
:: O Szkotach
:: O sąsiadkach
:: O teściowych
:: O wędkarzach
:: O Wąchocku
:: O zajączku
:: O zwierzątkach
:: Sportowe
:: Erotyczne
:: Szczyty
:: U lekarza
:: Powiedzonka
:: Dla dorosłych
:: Obleśne
:: Hrabia i Hrabina
:: Mąż i żona
Dzisiaj było: 165
Dowcipów w bazie: 575
Zarejestrowanych: 1
Wszystkich kategori: 29

Hrabia po dłuższym pobycie za granica wraca do swoich posiadłoœci.
Na dworcu czeka na niego zaprzęg koni i wierny sługa Jan.
No i cóż tam zdarzyło się nowego we dworze podczas mojej nieobecnoœci, Janie?
Nic nowego Jaœnie Panie... no może tylko to, ze Azorek zdechł.
Azorek ?! Mój ulubiony pies? Jak to się stało?
Ano nażarł się końskiej padliny, to i zdechł.
A skšd we dworze końska padlina?
Konie się poparzyły, to zdechły.
Jak to konie się poparzyły ??... Od czego?
Od ognia, Panie, jak się stajnia paliła.
A kto podpalił stajnie?
Nikt, od płonšcego dworu się zajęła.
Na miłoœć boska, to i dwór spłonšł? Jakim sposobem?
Ano po prostu. Œwieczka przy trumnie teœcia
Pana hrabiego się przewróciła i firany się zajęły.
Och! A czemu mój teœć umarł?
Bo Jaœnie Pani uciekła z tym oficerem, co się z nim od trzech lat spotykała.
Spotykała się od trzech lat?! To przecież nic nowego!
Właœnie mówiłem, Jaœnie Panie, ze nie zdarzyło się nic nowego.


Średnia ocena: 0.00 | Poleć link znajomym | Wyświetleń: 120

MUSISZ BYĆ ZALOGOWANY JEŚLI CHCESZ GLOSOWAĆ

Komentarze (0 wpisów):

Brak komentarzy.



Narzedzia Cd i Dvd
Darmowe narzedzia cd i dvd
żaluzje
Lampy
Lampy i oświetlenie
mleko owsiane
W naszym sklepie mleko owsiane
projekt domu
projekt domu
Recenzja gry "Age of Empires: The WarChiefs" Przed ponad rokiem na polskim rynku ukazała się znakomita strategia czasu rzeczywistego pod tytułem Age of Empires III. Zdobyła sobie wierne grono fanów, przyciągając jednocześnie do serii kolejne pokolenie graczy. Logiczną konsekwencją rynkowego sukcesu było stworzenie dodatku i tak też się stało. Studio Ensemble przygotowało niesamodzielną grę (wymagającą wersji podstawowej) – Age of Empires III: The WarChiefs i stanęło na wysokości zadania. W czasie zabawy z podstawowym Age of Empires III wielu graczy, w tym niżej podpisany, żałowało, że rola rdzennych mieszkańców kolonizowanych ziem jest marginalna, można wręcz stwierdzić, iż Indianie byli tam jedynie statystami. Widocznie sami twórcy doszli do podobnego wniosku bo w WarChiefs umożliwili spojrzenie na kolonizację z drugiej strony. Z perspektywy jednej z trzech nowych, grywalnych nacji – Azteków, Irokezów lub Siuksów. Zanim jednak przejdę do omówienia nowych cywilizacji i innych innowacji, które można znaleźć w WarChiefs, chciałbym napisać kilka słów o dostępnej kampanii, kontynuującej wątki z wersji podstawowej AoE III. Jej również nie mogło zabraknąć w dodatku. Opowiada ona dalsze losy rodu Black’ów, czyniąc głównymi bohaterami wychowanego wśród Indian Nathaniel’a, oraz jego wnuka Chayton’a. SpellForce 2: Czas Mrocznych Wojen - recenzja Ostatnimi czasy na rynku komputerowym zapanowała moda na łączenie różnych gatunków gier. Programiści najbardziej upodobali sobie połączenie strategii czasu rzeczywistego z cRPG. Powstało już wiele hybryd łączących w sobie cechy obu gatunków, ale w większości były to produkcje średniego kalibru. Kwestią czasu było powstanie gry będącej hitem z prawdziwego zdarzenia. Wielu się ze mną zgodzi, że Spellforce Zakon Świtu takową jest w pewnością. Każdy hit musi mieć kontynuację, więc już w tym roku JoWooD wydał Spellforce 2, który dzięki CD Projektowi zyskał podtytuł Czas Mrocznych Wojen. Wydarzenia opowiedziane w drugiej odsłonie cyklu mają miejsce w kilka lat po zakończeniu runicznych wojen. Wiele się działo przez ten okres w świecie Eo, runiczni wojownicy zniknęli, runiczne kamienie straciły moc, a wszystkie rasy cieszą się z pokoju. Każdy dzień jest sielanką, żadnych wojen, intryg niepokojów. Wszyscy powinni być zadowoleni, ale jak zwykle znajdzie się ktoś, komu takie życie nie odpowiada i pragnie przy pomocy miecza zdobyć należytą pozycje w krainie.